Dwaj Panowie „Z”

Znalem osobiscie Sw. Pamieci + Zbigniewa Zymermana , niewiem dlaczego Pan Malecki uzywa „C”. Do mnie piszac podpisywal sie „Z” . Przy kazdej naszej rozmowie zaznaczal !!!! abym nie mysla o nim ze jest Zydem jestem oddanym Katolikiem Kosciola Jedynego i Powszechnego . Rozmawialismy o utworzeniu w Arizonie oddzialu (PAC) Polish American Congres prosze nie mylic z (KPA) , wiele godzin rozmow , OKRADL i ZNISZCZYL GO BRUD i ich siepacze za marne srebniki. W miniony weekend zmarl na zawal serca w swym domu pod Filadelfia Zbigniew Adam Cymerman, powszechnie znany Polonii i szerokiemu gronu Amerykanów jako “ten drugi Zbig”. Najbardziej znany posiadacz imienia Zbigniew po profesorze Brzezinskim. 23 pazdziernika br. skonczylby 61 lat.

fot.M.Szporer/ Zbigniew Cymerman zmarl w miniony weekend w wieku 61 lat

Byl postacia wyjatkowa. Do Ameryki przyjechal jako kilkulatek z rodzicami Zygmuntem i Irena i dwoma bracmi Janem i Andrzejem z okolic Pruszkowa. Juz w Stanach urodzil sie kolejny – Pawel. Rodzina osiadla w Pensylwanii. Po ukonczeniu szkoly katolickiej, odbyl studia biznesowe w Villanova University i American University, zakonczone z bardzo dobrym wynikiem w 1972 roku. Podjal sluzbe w marynarce wojennej (US Navy) dochodzac do stopnia komandorskiego. W cywilu pracowal w firmach General Electric, Weston i RAE, gdzie doszedl do stanowiska managera ds kontraktowych.

Entuzjastycznie, od chwili powstania, wspieral ruch „Solidarnosci” w Polsce, a w stanie wojennym jej struktury podziemne. Po transformacji ustrojowej w 1989 roku, zgodnie ze slowem danym ojcu, postanowil „zrobic cos konkretnego dla wolnej Polski”. Uznal ze, najlepiej moze pomóc III RP poprzez transfer nowoczesnych technologii ze Stanów Zjednoczonych oraz zaangazowanie w programy zwiazane z wprowadzeniem Polski do struktur NATO. Obok swojej firmy informatyczno-komputerowej Cympak powolal dwie kolejne NATO Expansion Engineering & Program Management Corporation i PROKOR.

Stal sie glównym amerykanskim kontraktorem wojskowym w Polsce.

Zatrudniajac niemal 100 wysoko wykwalifikowanych polskich specjalistów: informatyków, architektów, konstruktorów. Byl partnerem MON w doprowadzaniu lotnisk wojskowych do standardów NATO, budowal m.in. hangary dla samolotów F-16, wojskowe zbiorniki paliwowe, realizowal kontrakty w dziedzinie logistyki etc. Zbigniew Cymerman byl w Polsce honorowany i odznaczany. U szczytu powodzenia jego firma podpisala kontrakty zwiazane z tarcza rakietowa oraz rozwijala swoje dzialalnosci w Rumunii oraz innymi krajami “Partnership for Peace.” . Cymerman stal sie jednym z najwiekszy polonijnych przedsiebiorców realizujacych swoje przedsiewziecia po obu stronach Atlantyku.

Równoczesnie bardzo aktywnie zaangazowal sie w polski lobbing w Stanach Zjednoczonych i budowanie tu jak najsilniejsze pozycji Polski i Polaków. Byl, obok bylego ambasadora USA w Polsce Nicholasa Reya, twórca American Polish Advisory Council. Stal sie szybko jego motorem i sila przebojowa. W Waszyngtonie porównywano go do… polskiego czolgu pracego do przodu bez wzgledu na przeszkody. Okreslenie „Polish Tank” przylgnelo don po spotkaniu w APAC w Bialym Domu, gdzie ostro stawial kwestie zaniedbania Polski jako amerykanskiego partnera, cytujac dane liczbowe udzielanej nam pomocy, mizernie wygladajace w porównaniu do innych krajów europejskich w tym Macedonii. Ostro krytykujac administracje Busha za brak pomyslu oraz konkretnych inicjatyw w Europie Srodkowo-Wschodnie, a glównie w Polsce. To dzieki jego presji, jako glównego negocjatora Polonii, Bialy Dom wystapil z inicjatywa funduszu pomocy na modernizacje wojska polskiego. W slad za tym, do Polski powedrowalo 100 mln dolarów. Jego dynamizm i inicjatywe chwalil prezydent Aleksander Kwasniewski, talenty negocjatora zdobyly szacunek wladz amerykanskich.

Akcentowal gdzie tylko mógl potrzebe aktywnej dzialalnosci politycznej Polonii, aby poprawic wizerunek Polski oraz Polonii. Sam bedac czlonkiem Kongresu Polonii Amerykanskiej od czasów studenckich, dostrzegal potrzebe modernizacji tej organizacji i przeksztalcenia w nowoczesna strukture wplywu i lobbingu politycznego. Gorzko i ironicznie powiadal, ze KPA potrzebuje wiecej Kapitolu niz… bigosu.

Byl konsekwentnym republikaninem. Popieral George’a W. Busha w jego obu kampaniach prezydenckich. Podobnie jak walke z terroryzmem swiatowym, w tym zaangazowanie Ameryki w Afganistanie i Iraku. W 2005 roku Partia Republikanska wybrala go Biznesmenem Roku.

W APAC’u Zbig Cymerman wymyslil koncepcje operatywnej struktury politycznej – Political Action Committee (PAC) czyli Komitetu Akcji Politycznej, wprowadzajac Polonie do nowej ery politycznego dzialania managementu. Przekonujac dzialaczy starej Polonii, ze trzeba byc aktywnym w polityce amerykanskiej, zakladac fundusze wyborcze, budowac polityczna infrastrukture oraz networking aby po prostu byc dostrzeganym i… postrzeganym. Wieczne opowiadanie, ze Polacy to wielki naród, bo wydal Chopina, Jana Pawla II i Walese i dlatego Ameryka ma docenic Polonie i jej pomagac, bez codziennej demonstracji sily i zaangazowania Polonii w Ameryke jest jedynie „smieszna bajka do snu”. W jaki Polonia coraz glebiej zdaje sie zapadac. Pora na przebudzenie.

fot. B.Debek/ Waszyngton.Na pierwszym planie od lewej: Zbigniew Cymerman, gen. Edward Rowny i Anna Walentynowicz

Nie byly o tylko slowa. Wraz z Joe Zazycznym, Zbig zalozyl najwiekszy PAC w Stanach, w jego rodzinnej Pensylwanii. W tym kluczowym „chwiejnym stanie”, decydujacym o wyborach prezydenta w zwiazku ze zmieniajacym sie poparciem dla republikanów i demokratów, gdzie co dziesiaty mieszkaniec jest Polonusem mialo to szczególne znaczenie. I wydalo owoce. Polonia odniosla sukcesy: wybrala sedziów w Filadelfii, przyczynila sie do wyboru kongresmanów stanowych, senatorów krajowych. Doprowadzila do uchwalenia przez Pensylwanie rezolucji wzywajacej Kongres do zniesienia wiz dla Polaków. Takich komitetów bylo szesc, ale tylko Zbig’s PAC (jak powszechnie nazywano pensylwanski) potrafil zgromadzic i wydac na cele swych kampanii cwierc miliona dolarów. Tyle co pozostale komitety wziete razem. Jak powiedzial wtedy znany polityk amerykanski, Polacy zdobyli sie na cos wiecej, niz tradycyjny wysilek finansowy na nowe drzwi czy dzwon do kosciola.

Myslal dlugofalowo i rozumial, ze amerykanska polityka jest lokalna. Tam Polonia musi koncentrowac swe wysilki, a nie na spektakularnych próbach dostania sie raz na pare lat z delegacja „wyselekcjonowanych” reprezentantów do Bialego Domu. Jezdzil, przemawial do Polonii, nawolywal do aktywnosci. Byl glównym konstruktorem i motorem polonijnej agendy w wyborach prezydenckich. Przystapilo do niej – po raz pierwszy w historii wyborów prezydenckich – ponad trzysta organizacji polonijnych i odpowiedzieli na nia bez ociagania z równo republikanski i demokratyczny kandydat na prezydenta USA.

Widocznym sladem pasji Zbiga Cymermana w centrum stolicy Stanów Zjednoczonych stal sie Pomnik Ofiar Komunizmu, odsloniety uroczyscie przez prezydenta Geroge’a Busha. Byl jednym z wspóltwórców Amerykanskiej Fundacji Ofiar Komunizmu realizujacej idee monumentu i hojnym donatorem na jego powstanie.

Innym obszarem aktywnosci Cymermana byla Fundacja Wolnego Slowa zalozona przez Bogdana Lodyge, znanego biznesmena i dzialacza polonijnego z Chicago. To ona zorganizowala m.in. wizyte Anny Walentynowicz oraz innych dzialaczy Solidarnosci, w USA, podczas której, 13 grudnia, 2005 roku przyjela ona, w imieniu pierwszego wolnego zwiazku zawodowego Solidarnosc, Medal Wolnosci Reagana-Trumana oraz otrzymala drugi swój. Takimi samymi, posmiertnie, uhonorowano Jana Pawla II oraz polsko-amerykanskiego bohatera generala Edward Równego.

fot.Archiwum/ Gen. Edward Równy

Zbigniew Cymerman fundowal tlumaczenia ksiazek znanych postaci Polonii amerykanskiej na jezyk polski i finansowal ich wydawanie w kraju. Uwazal, ze Polsce nalezy sie wiedza i duma ze swej diaspory amerykanskiej. Tak weszla do polskich ksiegarn m.in. ksiazka general Równego na temat prowadzonych przezen w imieniu USA rokowan rozbrojeniowych z ZSRR w Szwajcarii – „Tango niedzwiedziem”.

Byl nieobojetny na to, co dzieje sie w Polsce, co zreszta takze w Warszawie bylo doceniane. Wyrazów uznania nie szczedzil mu zarówno prezydent Lech Walesa. Aleksander Kwasniewski parokrotnie mówil to publicznie. Za jego kadencji otrzymal Krzyz Kawalerski Orderu Zaslugi za wklad we wprowadzanie Polski do NATO. Docenial go Lech Kaczynski. Dobrze znali go byli ministrowie obrony, pózniej piastujacy inne prominentne urzedy Bronislaw Komorowski i Radoslaw Sikorski. Polsko-amerykanscy przyjaciele zmarlego twierdza, ze laczyla ich ze Zbigiem Cymermanem wyrazna nuta sympatii.

Równoczesnie rozgrywal sie dramat Zbigniewa Cymermana. Strona polska zalegala z regulacja naleznosci za zrealizowane przezen kontrakty paromilionowej wielkosci. Doprowadzilo to jego przedsiebiorstwa do upadlosci. Wkrótce takze bankructwa osobistego. Dochodzil swych roszczen na drodze sadowej, jak zwykle w polskich realiach, przewleklej i wyboistej. Od paru miesiecy musial toczyc takze walke z choroba krazeniowa.

Przegral ja 30 wrzesnia br. w hallu swego domu, który wkrótce musial opuscic. Powalil go zawal serca. Zaloga ambulansu reanimacyjnego mogla stwierdzic tylko zgon.

Zbigniew Adam Cymerman mial z swa zona, Polka z pochodzenia Mary Ann (z domu Mikus) szescioro dzieci: Marka, Lise, Scotta, Dana, Karen i Matta. Dwoje z nich niepelnosprawnych. Dwoje wnuków Janalyn i Karalyn. Jego bratanek i chrzesniak Joe Cymerman, nowo promowany oficer po West Point Academy jest wlasnie w drodze , jako dowódca oddzialu, do Afganistanu.

Jak cala rodzina byl oddanym katolikiem, czego Kosciól wielokrotnie doswiadczal, a ich macierzysta swiatynia pod wezwaniem swietego Alfonsa – w szczególnosci.

Rodzina i przyjaciele Zbiga Cymermana nie moga wyjsc z szoku. Padaja pytania na ile w jego przedwczesnym i niepotrzebnym odejsciu jest zrzadzenia slepego losu, a ile udzialu sytuacji, jakiej stal sie ofiara i z jaka musial sie zmagac w swej polskiej ojczyznie. Której sluzyc chcial z Ameryki, jak umial najlepiej.

Wiedza i pelna transparencja na temat tego, dlaczego czlowiek ceniony,odznaczany, uwazany za polskiego patriote i amerykanskiego nagle staje sie niepotrzebny czy wrecz „persona non grata”, z dalszymi tego tragicznymi konsekwencjami – amerykanskiej Polonii sie nalezy.

Domaga sie tego m.in. general Edward Równy uwazajac, ze Zbigniew Cymerman doznal w Polsce krzywd niezasluzonych.

Patryk Malecki – Nowy Jork
Victor Zolcinski -Phoenix

Reklamy

Informacje o radiopomostphoenix

www.radiopomost.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ameryka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s