Polityka gospodarcza i społeczna w refleksji konserwatywno-liberalnej

W XX wieku obserwujemy proces zbliżania się stanowisk konserwatyzmu i liberalizmu w zakresie problematyki gospodarczej i społecznej, co wynika z przerażenia rewolucją bolszewicką i jej ekspansją terytorialną po II Wojnie Światowej, a także pokojową ekspansją socjaldemokracji.
Rola PGIS w tradycyjnej refleksji konserwatywnej i liberalnej

Przez cały wiek XIX konserwatyzm i liberalizm uznawano za dwie całkowicie sprzeczne za sobą wizje świata politycznego, kulturowego i ekonomicznego. Liberalizm wyrastał z tradycji Rewolucji Francuskiej i postrzegał człowieka jako samodzielny atom – jednostkę, która mocą własnej decyzji zakłada społeczeństwo aby zagwarantować sobie w nim wolność. Ekonomicznym wyrazem tej wolności była nieskrępowana swoboda gospodarcza. Liberalizm ówczesny odrzucał pojęcie, że celem państwa jest poszukiwanie dobra wspólnego. Przeciwnie, państwo zostało założone w akcie umowy społecznej wyłącznie po to, aby stać na straży własności i wolności tworzących je jednostek. Wszelka koncepcja dobra wspólnego lub interesu narodowego traktowana była podejrzliwie, gdyż w imię owego dobra lub interesu można było wywnioskować, że jednostkę można w czymś ograniczyć lub – co traktowano jeszcze mniej przychylnie – opodatkować. Społeczeństwo miałoby być wyłącznie luźnym zbiorem jednostek-atomów i powoływanie się na jakiekolwiek cele wspólnotowe jest zawoalowaną formą socjalizmu, który nastaje na wolność i własność jednostki.

W tym samym czasie konserwatyzm głosił tzw. organicyzm, czyli odrzucał indywidualistyczną wizję liberalną na rzecz społeczeństwa wspólnotowego, opartego właśnie na prymacie dobra wspólnego nad interesami jednostek. Dla dobra wspólnego powinno zostać poświęcone dobro jednostek i polityka gospodarcza i społeczna winna być tego świadoma. Przez cały wiek XIX konserwatyzm rozumiał to w sposób dosyć archaiczny, nie tyle domagając się etatystycznej interwencji w życie społeczno-ekonomiczne (jak czynił socjalizm), lecz przez zniesienie lub maksymalne ograniczenie interwencji pośredniej w postaci liberalnego ustawodawstwa. Chodziło tu o zniesienie tych przepisów prawnych, które wspomagały tendencje indywidualistyczne (np. przymusowe zniesienie cechów i korporacji zawodowych; likwidacja własności należącej do korporacji na rzecz wyłącznie własności indywidualnej; równe dzielenie majątku ziemskiego na wszystkich spadkobierców, co oznaczało zniesienie własności rodowej itd.). W przekonaniu konserwatystów, kapitalizm nie powstał z oglądu natury człowieka, lecz został wymyślony przez filozofów i wprowadzony sztucznie za pomocą ustawodawstwa. Zniesienie tegoż ustawodawstwa zakończyłoby się samorzutnym odrodzeniem stosunków korporacyjnych. Z socjalizmem konserwatystów łączyła tedy niechęć do zasady rynkowej; z liberalizmem bezkompromisowa obrona własności prywatnej oraz sceptycyzm co do wiary w państwa jako regulatora ekonomii i życia społecznego.
Taczeryzm i reaganoekonomika

W XX wieku obserwujemy proces zbliżania się stanowisk konserwatyzmu i liberalizmu w zakresie problematyki gospodarczej i społecznej, co wynika z przerażenia rewolucją bolszewicką i jej ekspansją terytorialną po II Wojnie Światowej, a także pokojową ekspansją socjaldemokracji. O ile zarówno konserwatyzm i liberalizm zdecydowały się na danie odporu komunizmowi, to równocześnie stopniowo kapitulowały przed socjaldemokracją, co wynikało z przekonania, że sposobem odciągnięcia mas od ideologii komunistycznej jest polepszenie ich sytuacji bytowej za pomocą socjaldemokratycznych rozwiązań gospodarczych i społecznych. W liberalizmie popularyzuje się tzw. liberalizm socjalny akceptujący podstawowe zasady „państwa dobrobytu” socjaldemokracji; konserwatyści redefiniują swój organicyzm jako wspólnotę w której państwo uzyskuje status organizatora życia społeczno-ekonomicznego.

Konserwatyzm i liberalizm znajdują się tedy w głębokiej defensywie aż do lat siedemdziesiątych XX wieku, czyli do „złotego dziesięciolecia” socjaldemokracji, gdy partie wyznające tę ideologię rządzą praktycznie całą Europą Zachodnią, opierając ekonomikę na zasadach Keynesa, ograniczając wolność gospodarczą i rozbudowując kolejne programy socjalne. Realizacja programu socjaldemokracji w latach siedemdziesiątych przyczyniła się do powstania głębokiego kryzysu ekonomicznego. Ingerencja państwa w życie ekonomiczne przyniosła wzrost biurokracji i obciążeń podatkowych; polityka inflacyjna doprowadziła do rzeczywistej inflacji; znacjonalizowany przemysł ciężki stał się kotwicą rozwoju ekonomicznego. Państwa rządzone przez socjaldemokratów zaczęły rozwijać się coraz to wolniej, aż w końcu praktycznie stanęły w miejscu.

Kryzys opcji socjaldemokratycznej przyczynił się do renesansu refleksji wolnorynkowej, łączącej w sobie liberalną pochwałę wolnego rynku i indywidualizmu, konserwatywnego sceptycyzmu co do racjonalnego planowania życia społecznego i konserwatywnej wizji obudowania życia ekonomicznego zestawem tradycyjnych wartości, stanowiących fundament moralny dla kapitalizmu. Podstawy doktrynalnego nowego kierunku – zwanego „neoliberalizmem” – stworzyli przede wszystkim niemieckojęzyczni ekonomiści mieszkający w Stanach Zjednoczonych (Ludwig von Mises, August von Hayek). W życie wprowadzony program ten został w latach osiemdziesiątych za rządów Ronalda Reagana w Stanach Zjednoczonych i Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii.
Polityka gospodarcza taczeryzmu i reaganoekonomiki

Fundamentem tej polityki gospodarczej i społecznej jest wiara w człowieka, iż jest on i być powinien istotą wolną, która samodzielnie kształtuje swoje życie, niezależnie od państwa i jego interwencji. Jako doktryny wyrastające z negacji socjaldemokratycznego „państwa dobrobytu”, taczeryzm i reaganoekonomika skierowane są przeciwko wierze w wyższą „racjonalność” państwa, którego planiści rzekomo są zdolni budować ekonomię i dbać o wzrost ekonomiczny lepiej niż wyśmiana zasada rynkowa. Refleksja konserwatywno-liberalna wyrasta ze sceptycyzmu czy urzędnik-planista jest zdolny opracować i wcielić w życie plan, który nie byłby utopią? Taki planista musiałby bowiem być nie tylko specjalistą od zarządzania i ekonomii, lecz także od socjologii, psychologii, prawa i wielu innych dziedzin niezbędnych dla stworzenia i wcielenia w życie takiego planu. Naprzeciwko tej planistycznej wizji konserwatywny liberalizm propaguje wizję jednostki odpowiedzialnej za swój los, a społeczeństwo postrzega nie jako mechanizm zarządzany przez administrację, lecz jako samo kształtującą się wspólnotę, która reguluje swoje stosunki gospodarcze za pomocą mechanizmu rynkowego, wyrażającego zasadę wolności jednostki.

Wzmiankowana wyżej wolność za swoją podstawę ma własność prywatną. Obrona własności – fundamentu wolności – stanowi podstawę polityki gospodarczej i społecznej tego nurtu.

W przekonaniu konserwatywnych liberałów własności zagraża:

1. Nacjonalizacja. Ten tradycyjny postulat partii lewicowych, zagrażający własności prywatnej w sposób otwarty, stanowi dziś raczej marginalne zagrożenie z powodu praktycznej porażki socjaldemokratycznego projektu nacjonalizacyjnego.

2. Podatki. Teoretycznie we współczesnym konstytucjonalizmie własność jest chroniona i zakazane jest jej naruszenie. W praktyce jednak doszło do rozdzielenia – w istocie tożsamych – pojęć „nienaruszalności własności” i „niskich podatków”. We współczesnym świecie nikt nie podnosi otwarcie ręki na własność; przeciwnie, dziś własność nie jest negowana otwarcie, lecz za pomocą drenujących systemów podatkowych. Nie można mówić o obronie własności, gdy podatki i przymusowe ubezpieczenia zabierają kilkadziesiąt (do 80) procent dochodów obywatela. Szczególnie krytykowany jest podatek progresywny, wprowadzający faktyczną nierówną obronę własności na niekorzyść zamożnych podatników. Skłania do konserwatywny liberalizm do postawienia postulatu podatku liniowego na niskim poziomie.

3. Inflacja. Podobny jak podatki charakter ma inflacja. Teoretycznie nikomu niczego nie zabrano, jednak jeśli rząd dodrukuje pieniądze, zwiększając ich sumę w obiegu o – powiedzmy – 10%, to tym samym powoduje inflację o podobnym wymiarze. Inflacja jest specyficzną formą podatku od oszczędności, gdyż przy inflacji 10% państwo de facto opodatkowało oszczędności obywateli na poziomie 10%, gdyż nominalna kwota oszczędności nie uległa zmianie, jednak ich wartość nabywcza spadła o 10%. Skłania to konserwatywnych liberałów do radykalnej polityki monetarystycznej, gdzie inflacja jest surowo zakazana. Ronald Reagan wspominał, że za największą porażkę swoich rządów uznaje, że nie udało mu się przeforsować poprawki konstytucyjnej w postaci zakazu powiększania deficytu budżetowego za wyjątkiem sytuacji wojennej. W istocie bowiem problemem nie jest inflacja, lecz deficyt budżetowy; inflacja jest tylko jednym ze sposobów jego likwidacji. Inne sposoby są – wedle konserwatywnych liberałów – równie złe. Mowa tu o:

– pożyczkach wewnętrznych, które wprawdzie zatykają dziurę budżetową, ale jest to działanie krótkofalowe, gdyż rodzi się problem ich spłaty. Ponieważ pożyczki takie zwykle nie są spłacane, długi narastają, a budżet najwyżej spłaca odsetki od należnych sum, często zaciągając w tym celu kolejne pożyczki. W efekcie kilka-kilkanaście (a w przyszłości kilkadziesiąt) procent dochodów państwa pochłania wyłącznie ustawiczna spłata odsetek bez pomniejszenia sumy samego długu. Przy dalszym uprawianiu tego modelu okazać się może, że większość dochodów budżetu w przyszłości będzie przeznaczane na spłatę zadłużenia. Pożyczki wewnętrzne przyczyniają się także do spadku popytu wewnętrznego, gdyż oferując korzystne oprocentowanie drenują pieniądze z portfeli konsumentów, którzy tym samym przestają kupować towary i inwestować, co przyczynia się do spadku wzrostu gospodarczego, wywołując recesję.

– pożyczkach zewnętrznych, które powodują identyczne kłopoty z zadłużeniem i odsetkami. Wprawdzie pożyczki wewnętrzne nie zmniejszają popytu wewnętrznego, powodują jednak nie mniej niebezpieczne zagrożenie w postaci uzależnienia państwa od zagranicznych ośrodków finansowych.

4. Rząd i prawo. Jeśli własność zdefiniujemy jako „prawo używania rzeczy z wyłączeniem osób trzecich”, to zagrożeniem dla własności jest nie tylko jej zabór, lecz także ograniczenia w użytkowaniu własności z powodu interwencji państwa (osoby trzeciej). Ograniczenia takie to system koncesji, pozwoleń, regulacji przez państwo sposobu kierowania własnością. W przypadku własności produkcyjnej szczególnie istotna jest ingerencja prawna państwa wspomagająca, przeciwko właścicielowi, pracujących u niego pracowników i związki zawodowe. Z tego też powodu konserwatywny liberalizm niechętnie patrzy na prawo pracy, gdyż stosunki pracodawca-pracobiorca winny być regulowane umowami dwustronnymi, jak i na działalność związków zawodowych umocowanych prawnie przez ustawodawstwo.
Polityka społeczna taczeryzmu i reaganoekonomiki

Pomimo niechęci do państwa-redystrybutora, konserwatywni liberałowie nie zdecydowali się na całkowite zniesienie systemu świadczeń socjalnych, a jedynie na jego ograniczenie. Systemem docelowym nie jest utrzymywanie systemu klijentelizmu, gdzie miliony ludzi są na państwowym utrzymaniu. Przeciwnie, fundamentem polityki społecznej jest filozofia odwrotna: upowszechnienie własności prywatnej.

Celowi temu służy wielki program prywatyzacyjny, gdzie wiele akcji otrzymują pracownicy prywatyzowanych firm i kupują przeciętni ludzie w wielkich programach powszechnej prywatyzacji. Docelowo ponad 50% społeczeństwa powinno posiadać akcje, gdyż zapewnia to powstanie demokratycznej większości przeciwnej realizacji programu socjalistycznych. Większość komentatorów uważa np. że liberalna polityka rządu labourzystowskiego Blaira w Wielkiej Brytanii warunkowana jest obawą przed procesami nacjonalizacyjnymi w sytuacji, gdy większość obywateli jest posiadaczami akcji sprywatyzowanych przedsiębiorstw. W takiej sytuacji wszelka idea nacjonalizacyjna oznacza wyborczą katastrofę.

Adam Wielomski
http://www.konserwatyzm.pl

Reklamy

Informacje o radiopomostphoenix

www.radiopomost.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawostki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s