Przełamać zaklęty układ okrągłostołowy

[…] co mozna zrobic, aby przelamac zaklety uklad okraglostolowy, ktory pozwolil b. komuchom dogadac sie ze starannie dobranymi przedstawicielami opozycji (na ogol koszernego pochodzenia – KOR), wywodzacych sie czesto z rodzin b. stalinowcow. Prof. Przystawa zwraca uwage, ze nasza ordynacja wyborcza praktycznie uniemozliwia dostanie sie do wladzy uczciwym ludziom spoza wspomnianego ukladu dwoch partii okraglostolowych. Profesor za wzor uznaje system amerykanski. Rzeczywiscie z zewnatrz to wyglada jak prawdziwa demokracja, ale przyjrzyjmy sie temu blizej. Jako Amerykanin polskiego pochodzenia moge dorzucic pare swoich uwag:

* Amerykanie sa w tej szczesliwszej sytuacji, ze ich Konstytucja broni pewnych indywidualnych wolnosci jak np. prawo do zgromadzen lub posiadania broni.
* Obywatele maja wiec zludzenie, ze moga sie przeciwstawic rzadowi, gdyby ten probowal ograniczyc ich wolnosc, ale praktyka pokazuje, ze majac olbrzymie pieniadze oraz media mozna tym spoleczenstwem dowolnie manipulowac.
* Tym niemniej, w sytuacji kiedy pogarsza sie sytuacja gospodarcza i rosnie bezrobocie, zaczyna rowniez rosnac swiadomosc tego spopleczenstwa, ktore probuje powiedziec „nie” rzadowi. Ostatnio zaktywizowal sie ruch spoeczny tzw, „tea party”, nawiazujaca do tradycyjnych amerykanskich wartosci i probujaca sie przeciwstawic liberalom, ktorzy przewracaja swiadomosc Amerykanow.
* Istnieje jednakze niebezpieczenstwo, ze ruch ten zostanie przechwycony przez konserwtystow republikanow, ktorzy juz raz dali sie poznac za przezydenta G.W. Busha, ktory wciagnal USA w dwie wojny.

Pytanie czy w Polsce taki powszechny ruch protestu bylby mozliwy. Nasza historia pokazuje, ze bylismy dobrzy w spiskowaniu i wywolywaniu powstan przeciwko obcej wladzy, co zwykle konczylo sie nieszczesciem dla narodu. Mielismy wprawdzie wspanialy ruch protestu w postaci Solidarnosci, ale zostal on przechwycony przez obce elementy (KOR), ktore dogadaly sie z bylym aparatem komunistycznym przy okraglym stole, czego skutki dzisiaj widzimy na kazdym kroku. Z powolywaniem sie na ta demokracje w Stanach Zjednoiczonych bylbym ostrozniejszy. Tak sie sklada, ze pewne „lobby” obstawia obydwie partie. Podzielono jedynie sprytnie zadania. Wygrywaja republikanie-konserwatysci, lobby przygarnia fanatycznych „urodzonych na nowo” chrzescijan syjonistow i wspolnie dbaja o zapewnienie bezpieczenstwa Izraelowi. Wygrywaja liberalowie demokraci, lobby forsuje swoje „liberalne” idee jak aborcja, legalizacja malzenstw gejowskich, spychanie chrzescijanstwa z amerykanskiego zycia publicznego, itd. Przynajmniej w jednym na pewno nie ma miedzy nimi roznicy: dbanie o interesy zydowskie, czesto ze szkoda dla narodowego amerykanskiego interesu.

Dlatego praktycznie nie ma szans na wybor na prezydenta kandydat niezalezny. U nas w Polsce raz taka sytuacja sie zdarzyla kiedy kandydowal Stan Tymiński. Pamietamy jak zaciekle go wowczas atakowano ze wszystkich stron. Poza tym, przypomne jak „wielki patriota polski” Lech Kaczynski wyeliminowal dwoch niezaleznych politykow (spoza okraglego stolu) jak Giertych i Lepper.

A jak wyglada „demokracja” amerykanska wsrod Polonusow latwo bylo sie przekonac obserwujac „wybory” do takich duzych organizacji polonijnych w Nowyn Jorku jak Centrum Polsko-Slowianskie lub Polsko-Slowianska Fderalna Unia Kredytowa (rodzaj banku spoldzielczego). Tzw. komisja kwalifikacyjna dba o to kto moze sie dostac na listy kandydatow,
odsiewajac niewygodnych dla obecnych zarzadow. Wprawdzie statut przewiduje mozliwosc dopisania wolnych kandydatow, ktorzy zbiora 1 tysiac podpisow czlonkow organizacji, ale juz tak bywalo, ze „niezalezna” amerykanska agencja, ktora czuwa nad prawidlowym przebiegiem wyborow, weryfikuje podpisy i odrzuca spora ilosc popierajacych wolnych kandydatow.
Zeby bylo bardziej „demokratycznie” agencja ta jest zatrudniona przez dotychczasowy zarzad, ktory oplaca ja z czlonkowskich pieniedzy. Aby sie dodatkowo zabezpieczyc, agencja zwykle do weryfikacji podpisow i liczenia zatrudnia tzw. wolontariuszy. Nie musze dopdawac, ze wielu z nich to znajomi lub rodzina oficjalnych kandydatow ustalonych przez dotychczasowy zarzad. Jak kogos to interesuje polecam artykuly na stronie http://www.wicipolskie.org (pod orlem)

Profesor Przystawa pyta: Gdzie my jesteśmy? Co to za kraj? Czy tylko tyle zostało w spadku po Wielkiej Rzeczypospolitej, po twórcach najbardziej dojrzałej demokracji w ówczesnym świecie? Katylina odpowiada: Jaka jest Polska, kazdy widzi. Zamiast upartej, ciezkiej organicznej pracy od podstaw, wpadamy w religijny fanatyzm, obwolujac Chrystusa Krolem Polski lub chowamy Lecha Kaczynskiego na Wawelu jak krola, wygrazajac przy tym piescia Rosji i grajac na nosie naszym zachodnim sojusznikom. Powrocmy wreszcie do naszej historii. W sytuacji kiedy wiekszosc panstw zachodnioeuropejskich wypedzila Zydow, robiac miejsce dla wlasnej narodowej warstwy kupieckiej i rzemieslniczej, Polska przyjmowala fale zydowskich uchodzcow, stajac sie stopniowo paradiso judeorum. Nie stworzylismy wlasnego stanu trzeciego, ktory byl podstawa powstania nowoczesnych panstw zachodnich. Ideologia tych warstw stal sie protestantyzm i przywiazanie do solidnej i uczciwej pracy oraz oszczedzania. Nasz charakter narodowy uksztaltowala szlachta i kosciol katolicki. Istnialy obok siebie dwie uprzywilejowane grupy Zydzi i szlachta oraz zepchnieci do stanu na wpol niwolniczego chlopi. Nieprzypadkowo kozactwo i chlopi ze wschodnich rubiezy Rzeczpospolitej tak rozpaczliwie bronili sie przed narzuceniem im polskiego porzadku, wyrzynajac w okrutny sposob szlachte i Zydow polskich w czasie powstania Chmielnickiego. Upadek Polski byl niejako zaprogramowany w polskim systemie politycznym – Polska nierzadem stoi. Brak rozsadku politycznego zastepowalismy czesto danina krwi, poswiecajac swoje najlepsze sily. W tym samym czasie, nasi „sasiedzi” Zydzi stopniowo przez wieki przejmowali polska gospodarke. Juz nie tylko handel, finanse, arendarskie karczmy, mlyny, olejarnie, itd. ale nawet zarzadzanie majatkami szlacheckimi a po upadku polskich powstan w XIX wieku przejmowali nawet cale majatki skonfiskowane powstancom. Przed wojna popularne bylo ironiczne zydowskie powiedzenie: wasze ulice, nasze kamienice. Moze to zabrzmi makabrycznie, ale gdyby nie II wojna swiatowa mielismy olbrzymie szanse stac sie Judeopolonia, w ktorej Polacy byliby obywatelami drugiej kategorii.

Wiadmo, ze na prowadzenie kampanii wyborczej potrzebne sa olbrzymie pieniadze. Takie duze partie jak PO, PiS, SLD lub PSL otrzymuja wsparcie finansowe z rzadu. W USA od dawna rozne lobby i duze koncerny wspieraja kandydatow, ktorzy w przyszlosci beda dbac o ich interesy. Oficjalnie probuje sie to ograniczac poprzez ustalanie limitow na pieniadze przenaczane przez indywidualne osoby na te cele . Jednakze, jak powiedzial chyba Mark Twain chodzi o to, aby wybrac najmniej skorumpowany rzad. U nas tez mielismy afere z emerytami i studentami, ktorzy wplacali pewne sumy na wspieranie kandydatury Palikota, ktory chyba sam moglby sfinansowac cala kampanie wyborcza. Przed laty duzo dolarow na swoja kampanie wydal Stan Tyminski. Nawet w takim zachodnim demokratycznym kraju jak Wlochy, najwieksze szanse maja najbogatsi kandydaci jak obecny premier Berlusconi. Rowniez w USA tacy miliarderzy jak Perrot lub Bloomberg moga sobie pozwolic na sfianansowanie swojej kampanii wyborczej.
Demokracja to ustroj, ktory opiera sie o „glos ludu.” Tymczasem, biernosc naszego narodu nie ulega watpliwosci. Ostatecznie te 50 lat komuny zrobilo swoje. Historia rowniez nie nauczyla nas wiary w demokracje. W czasach zaborow obowiazywala zasada przeciwstawiania sie obcym zaborczym wladzom. Demokracja szlachecka zdegenerowala sie do tego stopnia, ze stalismy sie posmiewiskiem Europy. W XVIII w. Polska rzadzili rezydenci osciennych mocarstw, masowo przekupujac poslow na Sejm. Tak wiec twierdzenie, ze stworzylismy usroj, ktory moglby byc wzorem dla calej Europy i ktorego nam wszyscy zazdroscili to oszukiwanie sie. Tylko fakt, ze prze dluzszy czas nie mielismy silnych sasiadow (rozczlonkowane Niemcy, zacofana Rosja) umozliwily istnienie przez pewien czas tej polskiej „demokracji”. Podobna sytuacje mialy Stany Zjednoczone, ktore jednakze nie mialy praktycznie zadnych silnych sasiadow (poza plemionami indianskimi) i mogly spokojnie budowac swoja demokracje.

Stanisław Sas, w reakcji na poniższą dyskusję na SOWA-Franfurt

Reklamy

Informacje o radiopomostphoenix

www.radiopomost.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s